site_title
panel_icon  panel_icon  panel_icon  panel_icon  panel_icon  panel_icon  panel_icon
STRONA GŁÓWNA separator INFORMACJE separator aktualności separator szukaj
aby odszukać informacje nie trzeba wpisywać całej nazwy - wystarczy jeden wyraz
możliwe jest także wyszukiwanie wg daty (format: rrrr-mm-dd) oraz wg autora informacji
wyniki wyszukiwania:
wyniki archiwalne są reprezentowane przez szare tło daty
06
02-2018
KLASA 4TGS W TEATRZE
JULIA PIETRYKIN - 4TGS
wydarzenia
W dniu 02 lutego 2018 roku klasa 4 TGs wraz z opiekunami: dyrektorem ZSP nr 2 Jerzym Soską oraz dr Anną Skoczek obejrzała w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie sztukę pt. „Z biegiem lat, z biegiem dni [gdzie jest Pepi]”, wyreżyserowaną przez Agnieszkę Glińską.


Obejrzenie spektaklu poprzedził spacer. O zabytkowych obiektach opowiadała nam Dominika Piekarz. Zobaczyliśmy Barbakan, zwany Rondlem, jeden z nielicznie zachowanych dzieł architektury obronnej w Europie. Został wzniesiony w latach 1498-1499 za panowania króla Jana Olbrachta. Z daleka dane było nam zobaczyć Pomnik Grunwaldzki, przedstawiający króla Władysława Jagiełłę. Został postawiony w 1910 roku dla upamiętnienia pięćsetnej rocznicy bitwy z Zakonem Krzyżackim. Autorem rzeźby jest Antoni Wiwulski. Następnie doszliśmy do Bramy Floriańskiej, należącej do części krakowskiej Starówki. Pełniła ona funkcję obronną miasta, a z czasem zaczęła pełnić rolę reprezentacyjną. Ma wysokość 35 metrów i stanowi pozostałość po dawnych murach miasta. Przeszliśmy ulicą Floriańską, która wyznacza początek Drogi Królewskiej. Istnieje ona od 1257 roku, a jej nazwa nie zmieniła się od 700 lat.


Zatrzymaliśmy się na chwilę przy Jamie Michalika, najsłynniejszej młodopolskiej kawiarni. 
Głównym punktem wycieczki był jednak spektakl teatralny pt. “Z biegiem lat, z biegiem dni [gdzie jest Pepi]”. Sztuka, oparta na dziele Andrzeja Wajdy, rozgrywa się w starym Krakowie w okresie Młodej Polski, opowiada o spotkaniu postaci literackich z ówczesnymi mieszkańcami Krakowa: Gabrielą Zapolską, Stanisławem Przybyszewskim, jego żoną Dagny Juel czy Tadeuszem Boyem Żeleńskim. Przedstawiono tam konflikt artystów z filistrami. Filistrem w okresie Młodej Polski określano człowieka bez ambicji, bez wyobraźni, ograniczonego, małostkowego, żyjącego otępiającą i prozaiczną codziennością. Jego postawa była sprzeczna z postawą inteligencji żyjącej w tej epoce. W spektaklu Glińskiej, podobnie jak u Wajdy, znalazły się obszerne fragmenty „Moralności pani Dulskiej”: Hesia, Mela, Zbyszko, ich ojciec Felicjan, który w całej sztuce odezwał się tylko raz, jego żona Aniela oraz służąca Hanka, posłużyły do krytyki moralności mieszczańskiej, którą cechuje obłuda, hipokryzja, kult pieniądza. Zbyszko widząc te cechy u siebie i swoich najbliższych nazywa się kołtunem. (Postawę, którą charakteryzuje prymitywizm, ograniczoność umysłu, skąpstwo, brak wyższych celów czy ideałów w życiu nazywamy kołtunerią lub dulszczyzną). 
Reżyserka swoje przedstawienie rozszerzyła o opowieść o Pepi; prototypem tej postaci była jej prababka. Informacje o niej zaczerpnęła ze starych fotografii, strzępów informacji i domysłów, które pozostały. Pepi (właściwie Pola Błasik) urodziła się w 1889 roku w Krakowie, a zmarła w obozie pracy przymusowej w Skarżysku-Kamiennej. Dorastała w zamożnej żydowskiej rodzinie. Włączenie do spektaklu postaci Pepi ma wymiar metaforyczny, wskazuje na obecność społeczności żydowskiej w dziejach XIX wiecznego Krakowa i jej zniknięcie na skutek holokaustu. Osoba Pepi jest “niezauważalna”, tak jak tragedia Żydów.


Sztuka ma na celu przywrócenie pamięci o postaciach, które w tamtym okresie przeżyły wielki dramat, o zagładzie, która spotkała Żydów. 
Spektakl w Teatrze im. Juliusza Słowackiego
bardzo nam się podobał, chociaż wymagał dobrej znajomości literatury i kultury Młodej Polski, bez tej znajomości mógł być niezrozumiały dla niektórych.